Na pewno nie raz obserwowaliśmy sytuację w restauracji, gdy klient po otrzymaniu od kelnera wina do skosztowania, zamiast się napić, miesza delikatnie kieliszkiem i je wącha. Choć wygląda to dla niektórych dość dziwnie, to jest bardzo ważny element degustacji.

Otóż wino posiada niezwykle bogate nuty zapachowe, a nasz nos jest bardzo czuły, co pozwala na poznanie ich wszystkich w bardzo prosty sposób. Podczas degustacji stosuje się dwa zasadnicze elementy.

Pierwszy nazywany „pierwszym nosem”, polega na powąchaniu podanego trunku, ale bez zamieszania kieliszkiem. Natomiast kolejny nazywany „ drugim nosem”, odbywa się po zakręceniu winem w kieliszku.

Pierwszy nos to odczuwanie zapachu w szybki i zdecydowany sposób, natomiast w drugim przypadku możemy kilka razy zakręcić kieliszkiem i już spokojniej odczuwać interesujące zapachy. Im wino zawiera więcej intensywnych aromatów, tym jest ono bogatsze i wartościowsze.

Na pierwszy rzut „nosa” może okazać się, że większość pachnie tak samo, jednak podczas degustacji jesteśmy w stanie nauczyć się odróżniania poszczególnych zapachów, a jest ich podobno około osiemset. A każde z win ma swoją grupę różnorodnych aromatów.

W winiarstwie stosuje się podział na trzy rodzaje zapachów, podstawowy wywodzący się z winogron, wtórny wytwarzany przez drożdże na drodze fermentacji oraz trzeciorzędne to dojrzewanie dwóch pierwszych typów. Jak widać poznanie wina za pomocą węchu, jak to wydawało się na początku, wcale nie jest takie proste i stanowi wiele trudności dla podatkujących degustatorów.